Mateusz Rutkowski
To chyba jeden z najbardziej bolesnych sportowych upadków w Polsce w ostatnich latach. Kariera tego człowieka zakończyła się w momencie kiedy zaczęła nabierać tempa. Młody, urodzony w Zakopanem skoczek narciarski miał być następcą wielkiego Małysza, jednak to co zaprezentował sobą, z miejsca go zdyskwalifikowało.
W 2004 roku, kiedy jeszcze nie miał nawet 18 lat wygrał mistrzostwo świata juniorów. Pokonał wtedy wielkiego Thomasa Morgensterna i pobił niewiarygodny rekord skoczni. Za chwilę walczył o mistrzostwo Polski z Małyszem i tylko trzech punktów zabrakło mu do zwycięstwa. Latał niewiarygodnie daleko i ładnie, a jego siłę odbicia oceniona na większą od samego Adama. Później zaczęły się kłopoty, a młodemu skoczkowi zaszumiało w głowie. Poczuł wtedy, że jest prawdziwym mistrzem i że teraz może się bawić, bo przecież i tak będzie najlepszy. Niestety, alkohol pogrążył młodzika. W końcu odebrano mu prawo jazdy i wyrzucono z kadry za nadwagę. jego kariera stanęła pod wielkim znakiem zapytania.
Dziś nieco otrząsnął się z tego wszystkiego i trenuje indywidualnie. Być może jeszcze wróci do wielkiego skakania i pokaże, że nie jest przegranym. Póki co jednak do kadry mu daleko, bo jak powiedział trener kadry Łukasz Kruczek, Mateusz skacze na poziomie 14 latka. To niedobrze, gdyż oznacza to utratę wielkiego sportowego talentu...